kola-13 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

mam dosyc:
katalogow z meblami
sklepow meblowych
wymiarow mebli
kolorow mebli
fasonu mebli
ukladu mebli
wybierania mebli
przenoszenia pudel
pakowania
grr :[

chcialabym:
sie wreszcie przeprowadzic
miec ladne firanki i zaslonki
miec te pieprzone meble ladne :P
juz swoj pokoj
miec tam neta co w najblizszym czasie bedzie raczej niemozliwe :/
zeby te pieprzone meble byly tansze
zeby moj dom byl blizej stalowej:P
byc bardziej zdecydowana
zeby dziewczyny ktore beda wynajmowac to mieszkanie nie zdemolowaly go :P
zeby to wszytsko bylo latfiejsze..

zyczcie mi:
cierpliwosci

/duuupa nie wiedzialam ze to bedzie takie glupie :/ zawsze to sobie milo kojazylam, przeprowadzka, nowe meble, nowy pokoj, wszystko nowe i w ogole wszytsko fajnie a tu tyyyle problemow.. ehh.. dam raaaade [?]

2 komentarzy

„Jedno z przezyc staje sie tym ostatnim. Nic wiecej nas nie spotka, przynajmniej tu, na Ziemi. Moze dlatego przeceniamy jego wartosc. I moze dlatego godzimy sie, zeby nasze zycie przypominalo zimny, rzadki kisiel pod warunkiem, ze na samym wierzchu tej papki czeka na nas malenka wisienka w czekoladzie.”

„Zycie bywa jednak cudowne. Wystarczy jedna wiadomosc i swiat staje sie inny. Nagle dostrzegasz pierwsze liscie i zielona trawe. I skad na ulicach tyle samochodow w kolorach wiosny?”

„Chwytac wrazenia jak motyle. Latwo powiedziane, chwytac. Ale skad wziac odpowiednia siatke?”

„No wlasnie, kim jestesmy? Para drobinek zagubionych w kosmosie? Dwoma samotnymi mozgami uwiezionymi w sloikach niewygodnych cial?”

„Lezysz i udajesz, ze nie myslisz. >>Pustka, pustka, pustka<< – powtarzasz i nagle lapiesz sie na tym, ze myslisz co zrobic na kolacje albo co ci powiedziala matka podczas ostatniej rozmowy przez telfon. >>Musze kupic rajstopy. Pustka, pustka, pustka. Ciekawe czy Rafal jeszcze chodzi z ta duza. Pustka. Wredna baba. Nie, to on jest swinia. Miesiac po zerwaniu. Pustka, pustka. Jak mogl mi to zrobic! Zaraz, mialam o niczym nie myslec. Odprezmy sie. Nie ma Rafala, nie ma problemow z kasa, nie ma duzej. Pustka, pustka, pustka. O, chyba skonczylo sie prac. Wlasciwie, po co pralam, jak nie grzeja kaloryfery. Bedzie kislo przez tydzien. Nic nie mysle. Pystka, pustka, pustka. No, wreszcie o niczym nie mysle. Jak to? Przeciez mysle, ze nie mysle, ale mysle.<<”

„Ktos wpada pod tramwaj, ktos inny wygrywa w totka. Nie ma tu winy ani zaslugi.”

Izabela Sowa „Smak świeżych malin” – polecam ;)

1 listopada

2 komentarzy

zapale swieczke
babci [*]
papiezowi janowi pawlowi II [*]
mojej nelci [*]

/od tego roq nie lubie tego dnia..


  • RSS